Kot Baltazar - urodzony 02 marca 2011 zmarł 12 lipca 2017 roku o godzinie 8:30. Miał 6 lat 4 miesiące i 10 dni. ŻEGNAJ KOCHANY PRZYJACIELU


Darmowe fotoblogi
czwartek, 02 listopada 2017
Wspomnienie o Baltusiu

Baltazar XXIII Wielki

13:49, baltazar23wielki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 września 2017
już dwa miesiące jak Go nie ma

kot brytyjski liliowy Baltazar XXIII Wielki

10:36, baltazar23wielki , WSPOMINKI
Link Komentarze (1) »
piątek, 14 lipca 2017
Epitafium - ostatni wpis

Zamykam oczy i Cię widzę

Mój liliowy Towarzyszu.

Mych łez wielu się nie wstydzę.

Spoczywasz w leśnym zaciszu.

 

Nie ma już Twojego cienia,

Czterech łapek, złotych oczu

Pyszczka, wąsów i mruczenia.

Śpij w spokoju na uboczu.

 

A gdy kiedyś czas nastanie

Wrócisz do mnie  w innym futrze

I odpowiesz na pytanie:

Kto mi moje łezki otrze?

 

Byłeś mym wspaniałym Kotem,

Miałeś wszędzie Fanów wielu,

Byłeś Skarbem, Byłeś Złotem,

Żegnaj Drogi Przyjacielu !

 

15:18, baltazar23wielki
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 lipca 2017
Miałeś Fanów Wszędzie Wielu, Żegnaj Drogi Przyjacielu

Miałeś Fanów Wsżędzie Wielu, Żegnaj Drogi Przyjacielu

14:48, baltazar23wielki
Link Dodaj komentarz »
Baltuś nie żyje

Dziś, 12 lipca 2017 roku o godzinie 8:30 odszedł za tęczowy most mój kochany Przyjaciel Baltazar XXIII Wielki ps. Tulek.

Żegnaj więc mój futrzasty Druhu!

BaltazarXXIII Wielki

11:09, baltazar23wielki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 czerwca 2017
namierzony nie ucieka

Dzisiaj byłem w lecznicy po tabletki dla Baltka. Zależy mi na kocie! W końcu to mój ukochany Brytyjczyk. Choroba nie wybiera, każdy może ją mieć.

W weekend byliśmy w lesie. Baltuś poużywał sobie, a jakże. Z nim jest o tyle dobrze, że jak wezmę latarkę i pójdę go szukać do lasu, to jak już jest namierzony nie ucieka, przysiada i czeka aż go wezmę na ręce. Kochany jest.

Baltuś

23:17, baltazar23wielki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 maja 2017
chory Baltuś

Wracam w środę (24-05-2017) z pracy do domu, a tu nikt mnie nie wita. Sytuacja dziwna trochę, bo Baltek zawsze pierwszy staje na progu. "Nic to" pomyślałem "Może jakiś foch?" Koty miewają fochy różnego rodzaju, czasami bezzasadne i bez powodu. Nałożyłem obiadek na talerz. Patrzę w stronę salonu i widzę Baltusia. Idzie powoli i ociężale. Kładzie się w gabinecie w progu. Dyszy bardzo, a z pyszczka leci mu piana. Oddycha bardzo szybko, ledwo stoi na łapach. Bierzemy go z Eweliną do kuferka i zawozimy do Kliniki na Rzgowską. Na szczęście nikogo nie ma, więc od razu wchodzimy do gabinetu. Osłuchanie kota jest niepokojące. Robią mu RTG klatki piersiowej. Zakładają wenflon. Ma lekki obrzęk płuc. Mierzą ciśnienie i tętno - są w normie. Temperatura w normie. Echo serca jest niepokojące: przerośnięta lewa komora serca i znaczne powiększenie lewego przedsionka. Baltuś ląduje w komorze tlenowej. Musimy pozbyć się obrzęku na płucach i w osierdziu. Zostawiam go tam do 21:00. Dostaje zastrzyki i recepty na tabletki.

Baltuś jest chory

Dziś po kilku dniach leczenia jest zdecydowana poprawa. Obrzęk płuc ustąpił. Oddech normalny bez duszności. Jetem dobrej myśli. Rekonwalescencja przebiega poprawnie, a pacjent wraca do sił.

Baltazar

21:25, baltazar23wielki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 maja 2017
rozbudowa domu na wsi

Ledwo skończyli roboty w domu, a już zaczynają kolejny remont. Na wsi łazienka ma być powiększona i zmodernizowana. Nowa armatura, nowe płytki, ogrzewanie podłogowe, nowe oświetlenie sufitowe i boczne, nowe okno i drzwi. Wanna będzie narożna. Rozpoczęto od wyrzucenia niepotrzebnych śmieci, stara pralka wyjechała na złom. Wkrótce będą docieplone ściany. O jak ja tego nie lubię!

18:58, baltazar23wielki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 maja 2017
kwietniowe wpisy
  • Gdzie są kwietniowe wpisy? 
  • ahm ...
  • Zapytam jeszcze raz: Gdzie są kwietniowe wpisy? 
  • Jakby Ci to wytłumaczyć?
  • No słucham!
  • Tak wiele się działo Baltinku, że przeoczyłem...
  • No i?
  • Wybaczysz mi?
  • To zależy od aktywności w maju.  Zobaczę! :) 

Baltazar

23:10, baltazar23wielki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 marca 2017
nowy drapak

Się już kiedyś słyszało, jak się Pańcia z Pańciem naradzali na kupno nowego drapaka. Pańcia twierdziła, że stary już taki brzydki, Pańcio mówił, że jeszcze trochę musi wytrzymać. No to wspólnie z Cezarem staraliśmy się wykończyć go i dzień w dzień pazurami obu przednich łap drapaliśmy intensywnie, aż wreszcie puściły nici i się wszystko rozleciało. Dodatkowo skakałem po górnej leżance, żeby jak najszybciej się rozkalibrowała. Uff! Udało się! Stary drapak wyleciał przez okno, a z okazji Dnia Kota do mieszkania wniesiono karton z nowym drapakiem - kupiony na allegro, produkcji niemieckiej. Zmontowany stanął w tym samym miejscu, co poprzedni. Zaprzyjaźniliśmy się szybko, po wielu testach i sprawdzonych możliwościach rezydujemy tam wraz z Cezarem. Oto kilka fotek:

nowy drapak

drapak

drapak

drapak

drakak

drapak 2017

15:04, baltazar23wielki , kocia solidarność
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 55