Kot Baltazar - urodzony 02 marca 2011 zmarł 12 lipca 2017 roku o godzinie 8:30. Miał 6 lat 4 miesiące i 10 dni. ŻEGNAJ KOCHANY PRZYJACIELU


Darmowe fotoblogi
Blog > Komentarze do wpisu
wizyta u Lenki

Balti

Pojechaliśmy dziś do Piotrkowa do małej Lenki. Dziewczynka ma 3.5 roczku i jest niezmiernie inteligentna i urocza. We wrześniu 2012 odwiedziła nas na działce. Wspólnie z Baltazarem długo bawili się na wersalce. Lenka przynosiła Baltazarowi kocie chrupki i podstawiała mu pod pyszczek, a on zjadał je prosto z małej rączki. Miałem nadzieję, że gdy pojedziemy do niej, kot przypomni sobie tamte miłe chwile i znów będzie dla niej "jej kochanym Baltusiem". Niestety obce zapachy, nowe miejsce i nieznane głosy spowodowały, że Baltazar nawet nie wyszedł z klatki, w której przyjechał. Nie pomogła ulubiona kiełbaska, którą małe rączki dziewczynki porozrywały na drobne kawałeczki. Doszedłem do wniosku, że to był głupi pomysł z tym wiezieniem Baltazara. Kot się zestresował, a Lenka nawet nie mogła go porządnie przytulić.

 Balti

niedziela, 27 stycznia 2013, baltazar23wielki

Polecane wpisy

  • Balti w swoim lesie

    Uwielbiał jeździć do lasu - to był Jego świat. Często z lekka przerażony tą ogromną ilością dźwięków i odgłosów :) Nie bał się jednak, był dzielny i odważny. W

  • Urodziny Baltusia

    Wczoraj, 02 marca 2018 miałby 7 lat

  • Dzień Kota bez Baltusia

    W tym roku Dzień Kota bez Baltusia. Ponad 7 miesięcy temu przeszedł za tęczowy most. Dziś szczególnie wspominam miłe chwile z nim. Wspólnie z Cezarem świętujem

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/01/28 07:59:32
Tak to już jest niestety... Dla Kota bardzo ważne jest miejsce... Zaproście dziewczynkę do Was :), na pewno Baltazar będzie dla niej miłym gospodarzem :).
-
2013/01/28 13:28:19
Niestety tak to już jest z kotami ;) przeważnie nasze fajne pomysły w ich oczach są beznadziejne ;)
-
2013/01/28 18:50:52
@Abigail = tak trzeba będzie zrobić, dzięki za poradę
@Ela = tak, większość naszych pomysłów koty uważają za beznadziejne...